BLOG

Reprodukcja

12 marca 2019 Reprodukcja ślimaków 2019

Reprodukcja ślimaków w sezonie 2019 rozpoczęta.

Wystartowaliśmy w połowie lutego, a teraz kiedy piszę ten post, mamy już 12 marca, czyli nasze ślimaczki są na stołach od prawie miesiąca. Reprodukcję rozpoczęliśmy standardowo od wybudzania całego stada reproduktorów w odpowiednich parametrach wilgotności i temperatury. W tym roku zdecydowaliśmy się na jednoczesne uruchomienie reprodukcji zarówno w budynku, jak i w tunelu foliowym. Stwierdziliśmy, że nie ma potrzeby opóźniać reprodukcji w tunelu, gdyż warunki pogodowe są sprzyjające. Generalnie mrozów nie ma, więc dogrzewanie tunelu w nocy nie jest nazbyt kosztowne. Dni natomiast są tak słoneczne, że w zasadzie piec musi być wyłączany a tunel otwierany w ciągu dnia, żeby nie dopuścić do zbyt wysokiej temperatury.

Wybudzanie trwało 3 dni, w czasie których reproduktory były systematycznie dokarmiane i utrzymywane w stosunkowo, jak na hodowlę ślimaków, wysokiej temperaturze i wilgotności.

W dniu czwartym, kiedy oceniliśmy, że całe stado wybudziło się, przeszliśmy do drugiego etapu, czyli reprodukcji właściwej.

Wybudzone stadko wygląda tak:

       

 

Reprodukcja właściwa ślimaków to okres od wybudzenia reproduktorów do końca ich aktywności na stołach, czyli do połowy maja (maksymalnie do końca maja).

Prawidłowe prowadzenie reprodukcji ślimaków wymaga zachowania określonych parametrów dobowych, czyli długiego ciepłego i zarazem suchego dnia oraz krótkiej wilgotnej i chłodnej nocy. Zachowanie odpowiedniego cyklu dobowego gwarantuje pomyślność reprodukcji ślimaków, gdyż nic innego, jak odpowiednio ustawione parametry stymulują popęd seksualny u mięczaków.  I choć każdy hodowca wie, że zachowanie określonych parametrów na reprodukcji jest ważne, to pamiętać trzeba, że każda hodowla rządzi się swoimi prawami. Chcę przez to powiedzieć, że ponad wszystko ważniejszy jest zdrowy rozsądek i obserwacja własnej hodowli, niż próba utrzymania na siłę książkowych zaleceń. Do czego zmierzam, otóż w zależności od rodzaju pomieszczenia (budynek czy tunel foliowy) oraz przystosowania ślimaków bezpośrednio po uruchomieniu reprodukcji, ślimaki aklimatyzują się do zadanych warunków. Dlatego też reprodukcja w tunelu foliowym przy spadkach temperatury nocnej do 12C i skokach temperatury dziennej nawet do 30C będzie równie efektywna, jak reprodukcja w budynku przy utrzymaniu temperatury książkowej.

Ktoś zapyta jak to możliwe?

A tak, możliwe i nawet łatwo da się to wytłumaczyć.

Najważniejsza w hodowli ślimaków jest odczuwalna przez ślimaka zmiana temperatury i wilgotności w nocy w stosunku do dnia.

Spróbuję wyjaśnić to na przykładzie naszych reprodukcji.

W budynku utrzymujemy książkowe parametry czyli około 2 stopni różnicy temperatury między dniem i nocą oraz ok. 15% różnicy w wilgotności. Zachowanie większych różnic nie jest potrzebne ani tym bardziej ekonomiczne i cała reprodukcja przebiega książkowo.

Ale już w tunelu sprawa wygląda inaczej. Różnica temperatur w ciągu dnia do nocy osiąga wartości dwu-liczbowe. Potrafimy mieć temperaturę w nocy 12C, a w dzień ok. 30C. Z wilgotnością jest podobnie. I co się okazuje? Ślimaki kopulują i niosą jaja na potęgę. Reprodukcja ślimaków w tunelu foliowym ma pewną przewagę nad budynkiem. W tym przypadku przesadne różnice w temperaturze i wilgotności rekompensowane są lepszą wentylacją i docierającym do ślimaków światłem dziennym.

Oto zdjęcie z tunelu, z pierwszych dni wystawiania ziemi.

 

 

Ślimaki są bardzo aktywne. Pomimo stosunkowo niskich temperatur nocnych i mocnego przesuszenia w dzień, liczba kokonów w pierwszych dniach wystawiania ziemi jest zaskakująco wysoka. Zresztą sami zobaczcie, a to dopiero początek.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

: